Samobójstwo najczęstszą przyczyną zgonów wśród mężczyzn poniżej 50 roku życia

Jak tłumaczą specjaliści, jedną z głównych przyczyn wysokiej liczby samobójstw pośród mężczyzn poniżej 50 roku życia w UK, są powody kulturowe. Otóż mężczyznom nie wypada opowiadać o swoich problemach, nie wypada im prosić o pomoc, nie wypada im też mówić o swoich kłopotach czy niepowodzeniach. Przede wszystkim nie wypada im jednak mieć depresji i udać się z nią do psychiatry bądź psychologa. Jest to pułapka w którą wpada bardzo wielu mężczyzn w UK. Uznając, że swoje problemy są w stanie rozwiązać samemu, zamykają się w sobie a ich choroba (depresja) jest nieleczona, pogłębia się, i w ostateczności prowadzi do tragedii.

Ludzie z depresją przestają posiadać poczucie sprawstwa, ponieważ depresja paraliżuje w pewnym sensie ich układ nerwowy. Chorym na depresje wydaje się, że są bezsilni, że na nic nie mają wpływu i nie są wstanie nic zmienić. Proste czynności, takie jak chociażby poranne wstanie z łóżka, mogą nastręczać chorym wielu trudności, stając się dla nich ciężkim wyzwaniem. Chorzy tracą energię na proste rzeczy i nie mają już sił na te naprawdę istotne. Przez co zanika ich poczucie sensu i do głosu zaczynają dochodzić samobójcze myśli jako jedyne rozwiązanie.

Dlatego tak ważne w depresji jest leczenie. Ponieważ leczenie pomaga odzyskać choremu energię i wiarę w to, że jego życie może zmienić się na lepsze. Dzięki leczeniu chorzy na depresję mają więcej siły na to żeby stanąć na własne nogi. Poradzić sobie ze stresem i pokonać przeciwności losu. Chociażby z tego jednego powodu warto skorzystać z pomocy specjalisty.

Wiele brytyjskich instytucji, w tym brytyjskie towarzystwa ubezpieczeniowe, prowadzą obecnie akcję informacyjną. Jej celem jest uświadomienie mężczyznom zamieszkującym Wielką Brytanię, iż to nie wstyd mieć problemy i o nich mówić. Że to nie wstyd ponieść porażkę i się do niej przyznać. A przede wszystkim to nie wstyd mieć depresję i się na nią leczyć. Przyznanie się do słabości nie jest bowiem słabością, lecz aktem odwagi… A odwaga jest oznaką siły.

Duża część brytyjskich ubezpieczycieli, wychodząc naprzeciw temu zjawisku wprowadziła do swojej oferty tzw. Income Protection Insurance. Czyli ubezpieczenie od utraty zdolności do pracy (od utraty dochodu). Jedną z głównych przyczyn depresji są bowiem powody ekonomiczne. Dlatego ubezpieczenie naszego źródła utrzymania, tj. naszego zdrowia (naszej zdolności do pracy) jest niezwykle ważne. Gdyż w sytuacji gdy coś nam się stanie (wypadek, uraz lub choroba) i nie będziemy mogli pracować czyli zarabiać, to mimo wszystko otrzymamy pieniądze. Wypłaci jen nam wszak ubezpieczyciel, u którego wykupiliśmy polisę.

Sytuacje w których z powodów medycznych nie możemy dalej pracować (zarabiać) są niezwykle dotkliwe finansowo i psychicznie. Z jednej strony musimy mieć bowiem środki na leczenie. Z drugiej zaś musimy mieć za co utrzymać siebie i naszą rodzinę. Pomoc ze strony brytyjskiego państwa w takich sytuacjach pozostawia bardzo wiele do życzenia.

Ubezpieczenie Income Protection zostało tutaj przywołane z jeszcze jednego powodu. Jedną z najczęstszych przyczyn wypłaty odszkodowania z tytułu tego ubezpieczenia w UK, jest depresja. W Wielkiej Brytanii dzisiaj już nikogo to nie dziwi. Albowiem jak wskazują badania Office for National Statistics (brytyjski GUS) co czwarty mieszkaniec UK każdego roku doświadcza różnego rodzaju problemów psychicznych. Można powiedzieć, iż ubezpieczenie od utraty dochodu (Income Protection) zabezpiecza w pewnym sensie przed pojawieniem się depresji. Pozwala jednocześnie się z niej wykurować po jej wystąpieniu.

Jeden z brytyjskich ubezpieczycieli ujawnił niedawno, iż najczęstszą przyczyną wypłaty przez niego odszkodowań w Income Protection są bóle pleców, nowotwory oraz depresja. Warto tutaj zaznaczyć jeszcze jedną rzecz. Otóż coraz większa rzesza ubezpieczycieli oferuje w pakiecie razem z ubezpieczeniem od utraty dochodu, darmową pomoc psychologiczną. Pomoc jest adresowana do ubezpieczonego oraz do jego rodziny w UK. Co z pewnością pomoże w wyzdrowieniu i przy okazji pozwoli ominąć kolejkę w NHS (brytyjski NFZ). O szczegóły takich ofert oraz listę ubezpieczycieli oferującą podobne świadczenia należy zapytać swojego konsultanta finansowego lub doradcę ubezpieczeniowego.

Na zakończenie, należy zaznaczyć iż żyjemy obecnie w czasach, w których depresja jest jedną z najczęstszych chorób przewlekłych. W tym samym czasie ludzie ubezpieczają swoje smartfony, bagaż podróżny, szybę w samochodzie, karty kredytowe oraz zwierzęta domowe. Dlatego warto zastanowić się, czy oby na pewno ubezpieczyliśmy to co naprawdę ważne…czyli nasze zdrowie.